CHLEBEK TURECKI

Chlebek turecki

CHLEBEK TURECKI
  • 500 g mąki pszennej chlebowej ( typ 650 – 750 )
  • 7 g suchych drożdży
  • 330 ml mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/3 szkl melasy z trzciny cukrowej ( 100 ml )
  • 3 płaskie łyżki kawy Inki *
  • 50 g masła
  • 100 g rodzynek
  • 1 jajko + łyżka mleka do posmarowania chlebków przed pieczeniem

Rodzynki sparzyć i odsączyć na sicie .

W automacie do pieczenia chleba: W garnuszku lekko podgrzać mleko z masłem , melasą i kawą . Do pojemnika automatu wlać płynne składniki, wsypać mąkę z solą i suchymi drożdżami , dodać rodzynki. Włączyć automat z programem do wyrabiania ciasta (Dough) , trwający 90 min.

Metoda tradycyjna : Mleko lekko podgrzać z melasą , dodać kawę, wymieszać. Masło stopić w osobnym garnuszku. Na stolnicę wysypać mąkę , wymieszać z drożdżami, solą , dodać mleko i zagnieść ciasto, dodając pod koniec roztopione masło i rodzynki. Z ciasta uformować kulę , oprószyć lekko mąką , przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 90 min.

Po tym czasie na stolnicę wyjąć wyrośnięte ciasto , lekko wyrobić , podzielić na pół i uformować 2 chlebki . Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia , przełożyć chlebki, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 min. Jajko wymieszać z mlekiem, posmarować chlebki za pomocą pędzelka .

Piekarnik rozgrzać do 190 st z termoobiegiem . Piec chlebki 30 min. , wystudzić na kratce.

CHLEBEK TURECKI

Przepis pochodzi z tego blogu z drobną modyfikacją . * Dałam 3 łyżki Inki, w oryginalnym przepisie były 4 łyżeczki kawy, w innych przepisach 4 łyżki, więc uznałam ,że „złoty środek” to 3 płaskie łyżki.

SERNIK DREZDEŃSKI (EIERSCHECKE)

Sernik drezdeński (Eierschecke)

EIERSCHECKE

Ciasto

  • 100 g mąki tortowej
  • 100 g krupczatki
  • 130 g zimnego masła
  • 60 g cukru pudru
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 żółtka
  • szczypta soli

Warstwa sernikowa

  • 750 g mielonego twarogu półtłustego lub tłustego
  • 150 g cukru
  • 1 budyń (proszek) waniliowy lub śmietankowy na 500 ml mleka
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 50 g rodzynek

Warstwa budyniowa

  • 375 ml mleka
  • 100 g cukru
  • 1 budyń (proszek) waniliowy lub śmietankowy na 500 ml mleka
  • 100 g masła
  • 5 jajek (żółtka i białka osobno)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Eierschecke to tradycyjny sernik z warstwą budyniową , popularny w Saksonii i Turyngii. Piecze się go bez ciasta, na cieście kruchym lub drożdżowym. Jest bardzo popularny w Dreźnie.

Ciasto : Na stolnicę przesiać mąkę z proszkiem, dodać mało pokrojone drobne kawałki i szczyptą soli. Posiekać mąkę z masłem , dodać żołtka , cukier , ekstrakt waniliowy i szybko zagnieść ciasto . Zawinąć ciasto w folię spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 30 minut.

Przygotować warstwę budyniową : Do garnuszka wlać 200 ml mleka , wsypać cukier i zagotować mleko. Do reszty mleka wsypać proszek budyniowy, wymieszać i wlać do zagotowanego mleka. Gotować budyń, mieszając aż zgęstnieje . Do gorącego budyniu dodać masło , zmiksować . Budyń przełożyć do większego naczynia i przestudzić.

W czasie , kiedy budyń stygnie, przygotować warstwę sernikową . Rodzynki sparzyć i odsączyć na sicie. 2 jajka lekko zmiksować z cukrem i ekstraktem waniliowym , dodać do mielonego twarogu , wsypać proszek budyniowy i połączyć , miksując. Dodać rodzynki i skórkę pomarańczową , wymieszać.

Tortownicę o średnicy 28 cm wyłożyć papierem do pieczenia ( dół i boki ) Kruche ciasto rozwałkować, włożyć do tortownicy, wyrównać, nakłuć widelcem . Ciasto piec w piekarniku rozgrzanym do 180 st przez ok 15 min, aż będzie lekko podpieczone i złociste. Na podpieczony spód wyłożyć masę sernikową, wyrównać powierzchnię.

Warstwa budyniowa , ciąg dalszy. Do przestudzonego budyniu z masłem dodawać żółtka po jednym, miksując. Ubić na sztywno białka za szczyptą soli i bardzo delikatnie wymieszać białka z masą budyniową. Masę budyniową nałożyć na twaróg, wyrównać.

Tortownicę wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st , górna i dolna grzałka , na 70 minut. Wyłączyć piekarnik i zostawić ciasto w piekarniku na 10 minut. Wyjąć ciasto z piekarnika i odstawić i ,nie wyjmując z tortownicy, na 12 godzin , a najlepiej na całą dobę. Po tym czasie warstwa budyniowa ma odpowiednią , piankową konsystencję.

KARKÓWKA PO WŁOSKU (PORCHETTA)

Karkówka po włosku (porchetta)

PORCHETTA
  • 1200 -1400 g karkówki lub boczku
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju

Przyprawa do porchetty

  • 1 łyżeczka granulowanej cebuli
  • 3 łyżeczki granulowanego czosnku
  • 3 łyżeczki suszonej pietruszki
  • 2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
  • 2 łyżeczki suszonej bazylii
  • 2 łyżeczki suszonego rozmarynu
  • 2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 2 lyżeczki suszonego oregano
  • 2 łyżeczki nasion kopru włoskiego
  • 1 łyżeczka soli

Przygotować przyprawę : Nasiona kopru włoskiego , tymianek i rozmaryn lekko rozetrzeć w moździerzu, wymieszać wszystkie składniki. Przechowywać w szczelnie zamkniętym słoiczku. Do tej ilości mięsa potrzebne będzie ok 7 – 8 łyżek przyprawy.

Tradycyjnie porchetta to zrolowany boczek w ziołowej przyprawie, ja użyłam karkówki . Mięso umyć , osuszyć. Czosnek obrać, przekroić wzdłuż i naszpikować mięso. Karkówkę przyprawić solą i pieprzem, a następnie obficie obsypać przyprawą ze wszystkich stron, przyklepując żeby dobrze się przykleiła do mięsa . Mięso związać sznurkiem , lekko skropić olejem. Mięso można wstawić do lodówki w przykrytym naczyniu na kilka godzin , ale nie jest to konieczne. Jeśli mięso było w lodówce, wyjąć je na godzinę przed pieczeniem .

Piekarnik rozgrzać do 170 st z termoobiegiem. Włożyć mięso do naczynia żaroodpornego lub żeliwnego , piec 80-90 minut. W połowie tego czasu można mięso obrócić na drugą stronę. Po wyjęciu z piekarnika odstawić mięso na 10 min, aby soki równomiernie się rozeszły. Podawać na ciepło, pokrojone na plastry , bardzo smaczne jest też na zimno.

PORCHETTA

Przepis pochodzi z tego bloga

KISZONA KAPUSTA

Kiszona kapusta

KAPUSTA KISZONA
  • 1 główka kapusty (ok. 3200 g po usunięciu głąba i ewentualnie zewnętrznych liści)
  • 320-350 g marchewki
  • 48-50 g soli kamiennej niejodowanej
  • 4 liście laurowe
  • 2 łyżeczki pieprzu ziarnistego (opcjonalnie)

Kapustę obrać z zewnętrznych, uszkodzonych liści. Główkę kapusty przekroić na 4 części, usunąć głąb. Kapustę drobno poszatkować do dużej miski lub na stolnicę , najwygodniej jest to zrobić tzw. „mandoliną” lub obieraczką do warzyw. Marchew obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej o dużych oczkach, dodać do kapusty i wymieszać.

Kapustę porcjami przełożyć do dużego wiaderka lub kamiennego garnka , posypując równomiernie solą i ugniatając dłońmi , zaciśniętymi w pięść , aż kapusta zacznie puszczać sok. Po ugnieceniu całej kapusty, dodać liście laurowe i pieprz, wymieszać. Jeszcze raz wygnieść kapustę – można użyć tłuczka do ziemniaków. Kapusta powinna być mocno ubita, a na jej powierzchni powinien pojawić się sok. Powinno być go tyle, żeby cała kapusta była nim przykryta . Po ubiciu kapusta znacznie zmniejszy objętość. Kapustę w wiaderku przykryć talerzem , obciążonym np. słoikiem z wodą. Przykryć ściereczką i zostawić w cieple . Codziennie, przez 7 dni „przebić” kapustę, aby ją odgazować , przemieszać i ponownie ubić aż na powierzchni pojawi się sok. Na kapuście położyć obciążony talerzyk.

Po 7 dniach kapusta jest ukiszona , można ją przełożyć do słoików . Przechowywać w chłodnym miejscu np w lodówce lub w piwnicy.