Do przygotowania lodów używam maszynki do lodów z zestawu akcesoriów robota kuchennego Bosch MUM9 , która umożliwia przygotowania max. 550 ml lodów. Przed przygotowaniem lodów w maszynce należy pojemnik schłodzić w zamrażalniku zgodnie z instrukcją producenta ( 18-24 godziny) .
Po tym czasie przygotować masę na lody . W osobnym naczyniu wymieszać mikserem kakao, cukier, mleko i szczyptę soli aż cukier się rozpuści . Dodać śmietankę i zmiksować . Naczynie przykryć i wstawić do lodówki na ok. 2 godzimy, aby masa na lody się schłodziła.
Wyjąć z zamrażalnika pojemnik do przygotowania lodów, zamontować zgodnie z instrukcją. Włączyć robota , nastawić prędkość mieszania na „1” i powoli wlać przygotowaną masę . Ubijać , aż upłynie czas podany w przepisie ( ok. 15-20 minut ) lub mieszadło przestanie się obracać . Lody są miękkie i lekko zamrożone. Teraz można dodać „kropelki” czekoladowe i wymieszać je z masą lodową. Lody można jeść od razu lub przełożyć do odpowiedniego pojemnika, przykryć i wstawić do zamrażalnika na co najmniej 2 godziny.
Wędlinę można przygotować z piersi kurczaka lub kawałka piersi indyczej. Podwójną pierś kurczaka podzielić na pół, indyczą przekroić na 2 równe kawałki, o kształcie podobnym do piersi kurczaka. Mięso umyć i osuszyć. Podana ilość marynaty wystarczy na 2 kawałki mięsa , łącznie 500 g mięsa. Składniki marynaty wymieszać w miseczce – marynata jest dość gęsta. Mięso natrzeć ze wszystkich stron marynatą, włożyć do woreczka strunowego, zamknąć woreczek usuwając powietrze. Woreczek z mięsem umieścić w lodówce na 48 – 72 godzin. Raz dziennie , „wymasować” mięso ( bez otwierania woreczka ) , aby marynata równomiernie pokryła mięso.
Po 48 – 72 godzinach wyjąć mięso, starannie wypłukać w zimnej wodzie . Mięso włożyć do pojemnika z zimną wodą i pozostawić je na 60 – 90- minut, po 30 minut na każde 24 godziny marynowania . Mięso wyjąć z wody, starannie osuszyć ręcznikiem papierowym. Kawałki mięsa obsypać wybranymi przyprawami, do każdego kawałka można dodać inne, ulubione przyprawy .
Piekarnik rozgrzać do 125 st (termoobieg) . Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia , położyć kawałki mięsa . Piec 50 minut , sprawdzić czy mięso jest upieczone . Można użyć termometru kuchennego , temperatura w najgrubszym miejscu powinna wynosić 75 st. Upieczone mięso wystudzić i włożyć do lodówki na kilka godzin . Podawać pokrojone na cienkie plasterki .
Pierś kurczaka z pieprzem i ziołami prowansalskimi Pierś indycza z przyprawą do porchetty i gyros
2 kg mięsa wieprzowego ( łopatki lub karkówki lub po 1 kg każdego rodzaju mięsa)
5-6 ząbków czosnku
1 czubata łyżka majeranku
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
1/4 łyżeczki mielonej papryki ostrej
10 ziaren jałowca
1 łyżeczka mielonego kminku (opcjonalnie)
250 ml zimnej wody
Mięso umyć , pokroić na 2-3 cm kostki i włożyć do pojemnika z pokrywką. Czosnek przecisnąć przez praskę i rozetrzeć ze szczyptą soli nożem na pastę. Ziarenka jałowca rozgnieść. Do mięsa dodać czosnek, przyprawy , wodę i starannie wymieszać. Pojemnik przykryć i wstawić do lodówki na 24 godziny.
Słoiki i zakrętki wyparzyć i wysuszyć . Mięso z przyprawami nakładać, lekko ubijając , do 3/4 wysokości słoika . Słoiki zakręcić . Najlepszą metodą przygotowania mięsa w słoikach do dłuższego przechowywania jest tyndalizacja, którą przeprowadza się przez 3 dni. Wstawić słoiki do zimnego piekarnika , ustawić temperaturę na 110 st. i pierwszego dnia ogrzewać słoiki przez 60 minut od osiągnięcia temperatury 110st , zostawić słoiki do wystudzenia w piekarniku. Drugiego dnia ogrzewać w ten sam sposób słoiki przez 40 minut , zostawić do wystudzenia. Trzeciego dnia tyndalizować mięso 30 minut, zostawić w piekarniku do wystudzenia. Podawać po całkowitym wystudzeniu. Przechowywać w chłodnym miejscu, najlepiej w lodowce.
Ziemniaki obrać i pokroić na 3 cm kostkę. W sporym pojemniku wymieszać przyprawy z olejem lub oliwą, włożyć ziemniaki i wymieszać, aby ziemniaki były pokryte przyprawami.
Piekarnik rozgrzać do 210 st , górna i dolna grzałka. Dużą blaszkę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia , posmarować lekko olejem lub oliwą. Na blaszkę wyłożyć ziemniaki tak, aby były w 1 warstwie. Piec ziemniaki 30-35 minut, przemieszać ziemniaki w połowie czasu pieczenia. Przed podaniem posypać kolendrą lub pietruszką.
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukier o aromacie kokosowym
Krem budyniowy bez mleka:
2 puszki ananasów w zalewie , po ok 400 g
2 łyżki budyniu śmietankowego lub waniliowego
2 łyżki mąki tortowej
200 g masła
100 g mascarpone
sok z 1/2 cytryny
2 łyżki spirytusu
Do nasączenia biszkoptu:
sok z 1 cytryny
1 łyżka spirytusu
1 łyżka limoncello (opcjonalnie)
Tort składa się z warstwy biszkoptowej, kremu ananasowego i warstwy bezowo- kokosowej. Można go upiec w tortownicy o średnicy 28 cm ( będzie wówczas wyższy) lub na blaszce o wymiarach 20×30 cm. Biszkopt i warstwę bezowo – kokosową piecze się osobno w takich samych foremkach.
Biszkopt : Mikserem ubić białka na sztywno, dodać cukier i ekstrakt waniliowy i ubijać dalej jak na bezy. Dodawać żółtka pojedynczo , miksować , następnie dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wymieszać. Blaszkę lub tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, nałożyć ciasto i wyrównać powierzchnię. Piec 30 – 35 minut w temp. 180 st z termoobiegiem lub 190 st grzałka góra-dół . Sprawdzić patyczkiem , czy biszkopt jest już upieczony . Biszkopt wyjąć z foremki i wystudzić. Do 1/4 szkl wody dodać sok cytrynowy , spirytus i ewentualnie limoncello. Nasączyć równomiernie biszkopt.
Beza kokosowa: Mikserem ubić białka na sztywno, dodać cukier i ekstrakt waniliowy i ubijać dalej jak na bezy. Dodać wiórki kokosowe , delikatnie wymieszać. Blaszkę lub tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, nałożyć bezową masę kokosową , wyrównać powierzchnię. Piec 30 minut w temp. 170 st z termoobiegiem lub 180 st grzałka góra-dół. Uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić bezę do lekkiego przestudzenia, na 20 – 30 minut. Wyjąć foremkę z piekarnika i wystudzić bezę.
Krem budyniowy: Odsączyć ananasy, zachowując zalewę. Odmierzyć 350 ml soku . Ananasy posiekać drobno, na 1 cm kostkę. Proszek budyniowy i mąkę wymieszać z połową soku ananasowego, resztę soku zagotować, dodać budyń z mąką i sokiem ananasowym. Ugotować budyń, mieszając od czasu do czasu. Budyń wystudzić i zmiksować, ponieważ jest dość gęsty. Masło utrzeć na puch. Do zimnego budyniu dodawać masło 4-5 porcjami, miksując dokładnie krem za każdym razem. Dodać mascarpone, spirytus , sok cytrynowy i połowę pokrojonego ananasa. Zmiksować krem , dodać resztę ananasów , wymieszać.
Na nasączony biszkopt nałożyć krem ananasowy, wyrównać powierzchnię i na kremie położyć bezę kokosową, lekko docisnąć. Tort jest najsmaczniejszy następnego dnia ( i kolejnych, jeśli jeszcze zostanie 🙂 ) , kiedy warstwy się połączą.