KRUCHE CIASTO ZE ŚLIWKAMI I KRUSZONKĄ

KRUCHE ZE ŚLIWKAMI I KRUSZONKĄ
  • 600 g śliwek węgierek
  • 150 g mąki tortowej
  • 150 g krupczatki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g migdałów w płatkach
  • szczypta soli

Kruszonka:

  • 100 g mąki
  • 50 g drobnego cukru
  • 50 g zimnego masła
  • 1 opakowanie cukru o aromacie migdałowym

Kruszonka : Do miseczki wsypać mąkę , cukier , dodać wanilię i zimne masło , pokrojone w kostkę. Wyrabiać palcami aż powstaną grudki. Kruszonkę można również przygotować w blenderze . Wszystkie składniki umieścić w pojemniku i mieszać , najlepiej pulsacyjnie , aż powstaną grudki. Kruszonkę umieścić w lodówce na czas przygotowania i podpiekania ciasta.

Ciasto : Na stolnicę przesiać mąkę z proszkiem, dodać szczyptę soli i masło pokrojone w drobną kostkę, posiekać nożem, aż powstaną okruchy. Dodać cukier, żółtka i ekstrakt waniliowy, szybko zagnieść ciasto. Ciasto owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. 30 minut.

Śliwki umyć , przekroić na pół i wypestkować . Foremkę 20×20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować , umieścić w foremce , nakłuć widelcem kilkanaście razy. Piekarnik rozgrzać do 180 st z termoobiegiem lub 190 st ( grzałka góra-dół). Podpiec ciasto przez 15-20 minut,aż będzie lekko złociste. Wyjąć foremkę , na cieście ułożyć śliwki skórką do dołu. Posypać płatkami migdałowymi i kruszonką. Piec ciasto z kruszonką przez 30 minut, aż kruszonka będzie złocista.

BURACZKI NA ZIMĘ (6 SŁOIKÓW PO 450 G)

BURACZKI NA ZIMĘ
  • 3 kg buraków
  • 1 szkl octu spirytusowego 10 %
  • 1 szkl cukru
  • 2 łyżki soli

Buraki umyć w zimnej wodzie (wyszorować) . Każdy burak osobno zawinąć starannie w folię aluminiową ( błyszczącą stroną do wewnątrz. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni ( grzałka góra-dół ). Dużą blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia ( na wszelki wypadek, gdyby buraki puściły sok w czasie pieczenia) . Buraki ułożyć w 1 warstwie na blasze , piec 60 – 90 minut, aż buraki będą miękkie. W czasie, kiedy buraki się pieką, do garnka wlać ocet, dodać cukier i sól, mieszając podgrzewać przez chwilę aż cukier się rozpuści . Zalewę octową wystudzić.

Upieczone buraki przestudzić w folii, założyć rękawiczki kuchenne, żeby ochronić dłonie . Rozwinąć folię i obrać buraki ze skórki , zetrzeć je na tarce jarzynowej o dużych oczkach. Utarte buraki umieścić w dużym garnku lub misce, dodać zalewę octową i starannie wymieszać.

Przygotować słoiki – na tę ilość buraków potrzeba 6 słoików po 450 ml. Buraki umieścić w słoikach , zakręcić pokrywki. Tak przygotowane buraki pasteryzuję w piekarniku. Blachę z piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, ustawić słoiki , wstawić blachę do zimnego piekarnika. Włączyć piekarnik na 110 st, pasteryzować słoiki przez 20 minut od momentu osiągnięcia piekarnika temperatury 110 st. Po zakończeniu pasteryzacji zostawić słoiki w piekarniku do wystudzenia.

Przepis znalazłam na tej stronie , dziękuję za inspirację. Zwiększyłam ilość zalewy, aby buraczki miały bardziej wyrazisty smak.

ŚLIWELLA VEL NUTELLA ŚLIWKOWA PANI RENATY

ŚLIWELLA VEL NUTELLA ŚLIWKOWA
  • 2 kg śliwek węgierek
  • 500 g cukru
  • 150 g ciemnego kakao
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 czubata łyżeczka cynamonu (opcjonalnie, w oryginalnym przepisie nie było)

Podobne przepisy występują pod nazwą „Nutella śliwkowa”, ale tu nie ma orzechów, więc nazwa „śliwella” jest bardziej odpowiednia. Śliwellę najlepiej zacząć przygotowywać wieczorem . Śliwki umyć i wypestkować. Włożyć do garnka o grubym dnie ( najlepiej żeliwnego), wlać odrobinę wody – maksymalnie 1/4 szklanki . Śliwki gotować na wolnym ogniu , mieszając od czasu do czasu przez 2-3 godziny, aż się rozpadną i zgęstnieją. Zmiksować na gładką masę, najwygodniej za pomocą blendera typu „żyrafa” . Odstawić do całkowitego wystudzenia ,najlepiej na całą noc.

Następnego dnia podgrzać śliwki na wolnym ogniu , aż będą gorące (przez ok. godzinę), następnie do garnka ze śliwkami dodać cukier i ekstrakt waniliowy , zamieszać i gotować śliwki na wolnym ogniu aż cukier się rozpuści , oczywiście mieszając od czasu do czasu. W tym czasie do mniejszego garnka wsypać kakao , dodać 250 ml wrzącej wody , wymieszać mikserem na jednolitą masę. Masa kakaowa jest bardzo gęsta, więc dobrze jest dodać do niej kilka łyżek gorących śliwek, żeby łatwiej było wymieszać kakao na gładką masę – powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Dodać cynamon i kakao do śliwek , doprowadzić do wrzenia , ciągle mieszając. Po 30 minutach przelać gorącą śliwellę do czystych , wyparzonych słoiczków. Dokładnie zakręcić i odwrócić słoiczki do góry dnem aż całkowicie wystygną.

Przepis dostałam od Pani Renaty. Dziękuję serdecznie .

FASOLKA SZPARAGOWA Z PATELNI

FASOLKA SZPARAGOWA Z PATELNI
  • 500 g fasolki szparagowej ( żółtej lub zielonej)
  • 1 papryka ( żółta lub czerwona)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub ryżowego
  • 2 łyżki masła
  • 3/4 szkl bulionu warzywnego lub drobiowego lub wody z 2 łyżeczkami Kucharka bez glutaminianu sodu
  • pieprz do smaku (ew.sól, ale bulion jest wystarczająco słony)

Umyć fasolkę i paprykę. Odciąć „ogonki” fasolki z obu stron. Usunąć gniazda nasienne z papryki i pokroić ją wzdłuż na paski wielkości strąków fasolki . Czosnek obrać i pokroić na cienkie plasterki (ok. 2 mm.)

Na dużej patelni rozgrzać olej, oprószyć szczyptą świeżo zmielonego pieprzu. Dodać masło, a kiedy się stopi i zacznie lekko pienić ,zmniejszyć temperaturę , na patelnię włożyć czosnek i smażyć, aż będzie szklisty i bardzo delikatnie przyrumieniony. Wyjąć czosnek, zwiększyć temperaturę i smażyć paprykę , aż się przypiecze i lekko skarmelizuje. Paprykę wyjąć i przełożyć do naczynia z czosnkiem. Teraz na patelnię włożyć fasolkę i przysmażać ją kilka minut , aż trochę zmięknie. Na patelnię wlać bulion, przykryć patelnię i gotować fasolkę na średnim ogniu aż zmięknie ( 10-15 min) sprawdzając czy już jest wystarczająco ugotowana. Odkryć patelnię, zwiększyć temperaturę, odparować trochę bulion, dodać czosnek i paprykę. Podgrzewać razem przez chwilę, aż papryka będzie gorąca. Podawać fasolkę , posypaną drobno pokrojonym koperkiem.

KONFITURY AGRESTOWE

KONFITURY AGRESTOWE
  • 1 kg agrestu (czerwonego lub białego)
  • 500 g cukru
  • 1 laska wanilii

Agrest umyć , usunąć ogonki . Do dużego garnka , najlepiej żeliwnego, włożyć owoce , wsypać cukier. Potrząsnąć garnkiem kilka razy, aby cukier obtoczył agrest. Garnek przykryć gazą lub ściereczką i odstawić na kilka godzin, aż agrest puści sok. Dodać laskę waniliową i podgrzewać agrest z sokiem na małym ogniu około 30 minut , mieszając delikatnie od czasu do czasu. Odstawić na 12 godzin. Po tym czasie podgrzać , łyżką cedzakową wyjąć agrest , a pozostały sok gotować 15-20 minut, aż zgęstnieje i będzie miał konsystencję syropu. Wyjąć laskę wanilii, przeciąć wzdłuż , wyskrobać ziarenka i dodać je do syropu. Do syropu włożyć agrest i zagotować konfitury. Gorące konfitury nakładać do wyparzonych słoiczków , zakręcać i postawić do góry dnem, aż trochę przestygną. Odwrócić słoiczki, kiedy konfitury są jeszcze ciepłe. Jeśli konfitury wystygną w odwróconych słoiczkach, cała zawartość będzie pod zakrętką ponieważ agrest ma dużo pektyn , tworzy galaretkę i konfitury po odwróceniu zimnych słoików nie spłyną na dno słoika. Przepis, z drobnymi modyfikacjami, pochodzi z tej strony .